Tak jest, szczególnie że chociaż tak wiele mamy różnych akcji społecznych, ludzie dalej z maniakalnym wręcz uporem i zawzięciem będą się przekonywać na własnych błędach o tym, dlaczego na przykład nie powinniśmy ignorować czytania zapisów w zawieranych przez siebie umowach.

A potem przychodzi co do czego, okazuje się nagle że chcemy jakąś umowę rozwiązać i dowiadujemy się – nagle, a jakże – o karze umownej, która stanowi jakąś niesamowicie wysoką kwotę. I teraz pytanie – czy gdybyśmy wiedzieli o tym wcześniej, podpisalibyśmy taką niekorzystną umowę? Prawdopodobnie nie, ponieważ tutaj mamy do czynienia z sytuacją, w której będziemy mogli sobie konkretnie odpowiedzieć na pytanie – skoro nie przeczytaliśmy to jak mogliśmy wiedzieć. A niewiedza niestety kosztuje, np. i tutaj trzeba się będzie udać do prawnika, bo taka osoba może nam nie tylko podpowiedzieć jakie są szanse na wyjście z sytuacja, ale także doedukować i uczulić pod kątem zawierania innych umów, tłumaczy radca prawny Marzena Zaremba. Nie ma wątpliwości co do jednego, tutaj jesteśmy naprawdę nastawieni na bardzo wiele ciekawych rozwiązań, które będą potem mogły się przekładać na profit dla nas. Ale jedno jest pewne, nie można w żadnej sytuacji wykazywać się bezmyślnością, co będzie niewątpliwie domeną wielu osób.

A potem nie dość, że kara do zapłacenia to inne dodatkowe problemy trzeba zawsze uważnie czytać to, co podpisujemy. A jeśli czegoś nie zrozumiemy – też dobrze skonsultować się z prawnikiem, co będzie niewątpliwie prowadziło do możliwości uzyskania konkretnych wskazówek. A w niektórych przypadkach może nawet do rezygnacji z podpisania czegoś co potem stawiałoby nas w niekorzystnym świetle w razie rezygnacji. Zawsze popłaca czytanie ze zrozumieniem dokumentów, które ktoś chce z nami podpisać. Przecież wiadomo, że jeżeli chodzi o tego typ czynniki to mamy dzisiaj sytuacji na pęczki a nie ma się co oszukiwać, takie nerwy są czasem totalnie nieadekwatne do tego, jak działamy potem by to wszystko podkręcać.

Nie ma się co oszukiwać, dzisiaj prawnicy mają co robić, a to też w dużej mierze przez to, ze ludziom czasami nie chce się czytać tego, co dostają na oczy do podpisu. Tak to wygląda – nie ma wątpliwości, że będziemy tutaj w stanie szybko się przekonać boleśnie o konsekwencjach, jeśli będzie cechowała nas stagnacja.